Mazury Tour 2013 - 1000 km drogami i duktami Warmii i Mazur
  Mazury Tour 2013 zakończyło się 2013-04-281020 km
SALOMONRegionalna Dyrekcja Lasów PaństwowychRegionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w OlsztynieRegionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w BiałymstokuLasy Państwowe
DOTFILMS.PLSALOMONSklep biegaczaGARMINCOMPRESSPORTGJG GroupVITARGOFORMEDPLUS
Strona główna Wieści z trasy Mazury Tour 2013 Trasa biegu Sylwetka biegnącego Galeria
Mazury Tour 2013

Lepszego nie ma ! Na razie...

2014-10-22 / wyświetleń - 1978

Już naprawdę wiele osób widziało, że GO używam i nie raz mnie podpytywało, co o NIM sądzę ? Postanowiłem jednak najpierw dokładnie GO sprawdzić i dobrze poznać, zanim pokuszę się o jakąkolwiek JEGO recenzję. Teraz, po trzech miesiącach JEGO użytkowania mogę już to z całą odpowiedzialnością uczynić. Rzecz będzie o najnowszym pulsometrze firmy POLAR, czyli wzbudzającym emocje i westchnienia biegaczy oraz triatlonistów niezwykle udanym modelu V800.

     Na początek o jego wyglądzie, który naprawdę robi wrażenie. Mimo sportowego charakteru jest bardzo elegancki , zwłaszcza ten w czarnym kolorze. Dostępny jest także kolor niebieski) i komfortowy w użytkowaniu. Wszystkie elementy Polara V800 – koperta, pasek, zapięcie paska, wyświetlacz zostały wykonane z najwyższej  jakości materiałów (stal nierdzewna, specjalny stop aluminium oraz poliuretan termoplastyczny). Sprawia to, że zegarek od pierwszego spojrzenia wzbudza zaufanie potencjalnego użytkownika. Zastosowane w wyświetlaczu szkło „gorilla” nie da się w ogóle zarysować, a wszystkie przyciski są wystarczająco duże, świetnie rozmieszczone  i nie sprawiają najmniejszych kłopotów w obsłudze. Jednak w tym zegarku największe wrażenie robi  fenomenalnie czytelny wyświetlacz, przy którym użytkowany przeze mnie wcześniej display Polara RCX5 wygląda jak zabawka dla dzieci. Wszystkie wyświetlane informacje i cyfry są bardzo czytelne, a ich podświetlenie w pełni wystarczające. Dzięki temu wystarczy dosłownie jeden rzut oka , aby w czasie biegu odczytać potrzebne dane i to zarówno w pełnym słońcu, jak i wtedy gdy jest zupełnie ciemno. To niezwykle ważna zaleta nowego Polara V800, którą z pewnością weźmie pod uwagę wielu potencjalnych nabywców, gdyż narzekania biegaczy na kiepską czytelność wyświetlaczy większości pulsometrów były dość powszechne.  Wydaje się, że producenci tych urządzeń przywiązywali do tego „szczegółu” zbyt małą uwagę, gdy tymczasem to, co da się zobaczyć na zwykłym zegarku w normalnym użytkowaniu, nie zawsze można dojrzeć w trakcie szybkiego biegu.

Doskonały ekran...


Ale nowego Polara na szczęście to nie dotyczy. Warto jeszcze dodać, że jego użytkownik może sobie łatwo zmieniać ustawienia tarczy pulsometra, wybierając na przykład ekran z personalizacją (godzina, data, imię i nazwisko) lub taki z tradycyjnymi wskazówkami oraz datownikiem. Polar V800 spełnia oczywiście wszystkie funkcje normalnego czasomierza, z różnego rodzaju budzikami włącznie. Poza tym, w nowym Polarze świetnie się pływa, a jego wielkość i kształt całkowicie wodoszczelnej obudowy nie sprawiają najmniejszego kłopotu przy pływaniu kraulem, z czym różnie bywało w przypadku niektórych modeli konkurencyjnych firm. W porównaniu z moim poprzednim pulsometrem RCX 5, albo z Garminem  Forerunner 910 z którym miałem przyjemność dość długo biegać (oba modele z najwyższej półki),działanie wbudowanego bezpośrednio do zegarka sensora GPS nowej generacji jest niewiarygodnie szybkie. Mając na ręku V800 wystarczy zaledwie kilkanaście sekund, by uzyskać połączenie z satelitami, co oznacza definitywny koniec marznięcia przed rozpoczęciem biegu w oczekiwaniu na sygnał z...nieba. Działanie nowego sensora GPS jest również bez zarzutu. Nie gubi się ani w mieście, ani w gęstym lesie, a moment nawiązania połączenia oraz wszelkiego typu informacje sygnalizuje wyczuwalną wibracją.

Pora jednak przejść do… mięsa, czyli funkcji oraz możliwości jakie oferuje Polar V800, a jest tego naprawdę sporo i co ciekawe w przyszłości, mają być dodawane następne funkcje dzięki ściąganym automatycznie aktualizacjom systemu, gdyż oprogramowanie tego urządzenia ma otwarty charakter. Niemniej już obecnie najnowsze cacko Polara ma dosłownie wszystko, o czym biegacz lub triatlonista może tylko zamarzyć. O zwykłych funkcjach biegowych w rodzaju pomiaru - dystansu, prędkości, tętna czy też spalanych kalorii nie warto nawet wspominać  bo jest oczywiste, że V800 musi to mieć, jak każdy pulsometr wyższej klasy. To zdecydowanie inne, całkowicie nowe funkcje wyróżniają tego Polara na tle konkurencji i sprawiają, że od samego początku stał się obiektem westchnień bardzo wielu biegaczy oraz triatlonistów. Nie będę ukrywał, że ja również na te nowe funkcje niecierpliwie czekałem. Wiadomym bowiem było, że po tegorocznej premierze modelu Phoenix 2 konkurencyjnego Garmina, fiński Polar nie chcąc tracić udziałów w światowym rynku musi pokazać coś równie atrakcyjnego i funkcjonalnie zaawansowanego. No i pokazał, gdyż pod tym względem V800 dorównuje wspomnianemu Phoenixowi 2, a resztę konkurencji bije po prostu na głowę, nie tylko swoim wyglądem.


Świetnie rozmieszczone przyciski

Od zawsze szczegółowa analiza danych treningowych była mocną stroną firmy Polar, a teraz stała się jeszcze mocniejsza. Choćby dzięki pomiarowi wydolności tlenowej organizmu VO2max umożliwiającemu określenie aktualnego poziomu wytrenowania organizmu, po czym stosownie do otrzymanego wyniku, sam pulsometr zaktualizuje (po uprzednim potwierdzeniu) odpowiednie parametry najbliższych treningów. Kolejną nowością jest funkcja Recovery status, czyli osobistego asystenta wypoczynku, który precyzyjnie określi czas (w godzinach) niezbędny do pełnej regeneracji organizmu. Dokładność tego pomiaru jest naprawdę spora, gdyż V800 monitoruje przez cały czas poziom dziennej aktywności użytkownika (jeżeli mamy go ręku) i zapisuje dosłownie każdy ruch. Nowy Polar oceni również intensywność przeprowadzonego treningu oraz jego potencjalny wpływ na kondycję i formę użytkownika. Gdyby tego było mało, można jeszcze skorzystać z funkcji Fitness test, czyli pomiaru wytrenowania organizmu, tym razem jednak w fazie spoczynku. Można wreszcie zrobić też sobie test ortostatyczny będący prostą i bardzo efektywną formą kontroli zmęczenia organizmu, która powie nam w jakiej aktualnie dyspozycji się znajdujemy i zasugeruje nam czy powinniśmy danego dnia w ogóle trenować. A jeżeli ktoś dysponuje dodatkowym sensorem biegowym Polara (mocowanym do buta) to może sobie jeszcze wykonać jump test, czyli test siły wyskoku pozwalający ocenić siłę mięśni nóg, wydatek mocy oraz zmęczenie nerwowo-mięśniowe. W rezultacie, użytkownik Polara V800 otrzymuje wyjątkowo duży zasób przydatnych informacji na temat poziomu własnego wytrenowania, dzięki czemu może się on praktycznie obywać bez usług własnego trenera personalnego. Pulsometr V800 wyręczy go w tym skutecznie. Wystarczy jedynie kierować się jego wskazaniami.

Z innych przydatnych funkcji Polara V800 warto z pewnością wymienić Race Pace, czyli możliwość ustawienia własnego tempa startowego. Trzeba tylko określić dystans (dowolny) i dokładny czas w jakim chcemy go pokonać, a zegarek sam już wyznaczy konkretne tempo biegu, pokazując w jego trakcie czy jesteśmy w niedoczasie, czy też mamy zapas czasowy. Kolejne „bajery” to  route guidance, czyli opcja wyznaczania dowolnej trasy oraz back-to-start, a więc możliwość powrotu do miejsca rozpoczęcia treningu tudzież innego, zapisanego punktu trasy, funkcja szczególnie przydatna w górach, bądź w nieznanym lesie. Jak się okazuje, wspomniana na wstępie otwartość oprogramowania Polara V800 to nie chwyt marketingowy lecz naprawdę często wykorzystywana możliwość jego bieżącej aktualizacji. Jedną z najbardziej oczekiwanych nowości w tej dziedzinie ma być rozbudowanie funkcji pływackich V800 (zapowiadana na październik br.), dzięki czemu triatloniści i pływacy otrzymają teraz maszynę, która bardzo dokładnie określi nie tylko przepłynięty dystans (nareszcie koniec z mozolnym liczeniem basenów…), czas i tempo pływania, ale także liczbę pociągnięć i styl jakim płynęli. A do tego, specjalny, pływacki wskaźnik analityczny SWOLF pozwoli ocenić efektywność danego treningu i zwiększyć wydajność naszego pływania. Czego można chcieć więcej ? Dodam jeszcze tylko, że Polar V800 jako jeden z dwóch pulsometrów na świecie (oprócz Polara RCX5) pokazuje tętno w czasie pływania, co jest jego ewidentną przewagą nad resztą konkurencji.  Nowa „osiemsetka” została również wyposażona w dokładny barometr za pomoc którego poznamy wysokość nad poziomem morza na jakiej się w danym momencie znajdujemy oraz termometr, który poda nam temperaturę powietrza.

Monitor całodziennej aktywności

Od dawna było wiadomo, że ulokowanie sensora GPS bezpośrednio w zegarku dramatycznie skraca czas jego użytkowania, bez ładowania baterii. Najgorzej pod tym względem jest zimą, gdy niska temperatura dodatkowo nie sprzyja żywotności baterii. Zdarzało mi się, że użytkowany na mrozie pulsometr, którego producent podawał 20 godzin pracy w trybie treningowym, domagał się ponownego ładowania już po zaledwie 4 godzinach. Nie wiem jak będzie zimą z Polarem V800, ale póki co, temat ładowania w praktyce dla mnie nie istnieje… Przez ponad trzy miesiące użytkowania, baterie mojego zegarka ładowałem „do pełna” tylko raz. I chociaż sporo biegam, pływam i jeżdżę na rowerze, to jak do tej pory zupełnie mi wystarcza krótkie ładowanie przy okazji zrzucania danych do komputera za pomocą specjalnego kabla połączeniowego (jest na wyposażeniu).  Dla porządku jednak, powołam się na producenta, który podaje, że V800 został wyposażony w akumulator wystarczający na 13 godzin treningu z włączonym GPS-em, 50 godzin treningu w trybie oszczędzania energii lub 30 dni pracy w trybie wyświetlania czasu przy włączonej funkcji monitorowania aktywności. Natomiast pojemność pamięci pulsometru wynosi 60 godzin treningu z wykorzystaniem sensora GPS i pełnym zapisem pracy serca.

A teraz jeszcze, co nieco o…deserze, czyli o nowym oprogramowaniu i platformie Polar Flow, które firma stworzyła dla użytkowników multisportowego V800. Podobnie jak sam zegarek robią wrażenie, a już z pewnością bardzo się będzie podobać jedna z jego licznych funkcji pod nazwą Relive dzięki której można sobie obejrzeć zdjęcia z dowolnej trasy naszego biegu, niezależnie od tego czy biegaliśmy w lesie, czy też w środku miasta choć w tym przypadku, tych zdjęć jest zdecydowanie więcej, co zrozumiałe. Dzięki tej funkcji można również zobaczyć w ciekawej formie graficznej dokładne odwzorowanie profilu trasy, jej najwyższe wzniesienia i najniższe punkty, etc. Polar Flow pracuje na mapach Googla, więc można założyć, że funkcje nawigacyjne będą nadal rozbudowywane. Jak dotąd ewidentną wadą tego oprogramowania był brak możliwości przeniesienia informacji oraz bazy treningowej z poprzednich wersji polarowych programów, tzn. polarpersonaltrainer.com oraz ProTrainer 5. Fiński producent zapewnia jednak, że do końca listopada bieżącego roku upora się z tym zagadnieniem i taka możliwość zostanie zaoferowana użytkownikom nowego sprzętu. Tak więc, jeśli ktoś przez całe lata cierpliwie zgrywał swoje treningi do poprzednich baz Polara, teraz będzie mógł je swobodnie przenieść do nowego Polar Flow.

   Nie sposób w tak krótkiej z konieczności recenzji omówić to wszystko, co oferuje swojemu użytkownikowi najnowsze „cacko” fińskiego Polara. Zegarek od momentu jego pojawienia zawojował rynek na całym świecie i sprzedaje się tak doskonale, że firma ma czasem problemy z realizacją zamówień (np. w Polsce niebieska wersja kolorystyczna zegarka nie była dostępna przez kilka miesięcy). Chociaż Polar V800 to sprzęt przeznaczony głównie dla wyczynowych sportowców i bardziej zaawansowanych amatorów, to jednak osoby dopiero zaczynające swoją przygodę z bieganiem bądź triatlonem szybko docenią treningowe walory tej wypasionej „osiemsetki”. Ja w każdym razie, po blisko trzech miesiącach jej dość intensywnego użytkowania mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że Polar V800 to obecnie najlepszy pulsometr na świecie. A już z pewnością najładniejszy ! Trudno mi sobie nawet dzisiaj wyobrazić, jakiego rodzaju funkcji oraz możliwości można jeszcze od takiego sprzętu w ogóle oczekiwać ? To co oferuje najnowszy pulsometr Polara wystarczy mi w zupełności i niczego więcej w tym względzie już nie potrzebuję. Ani teraz, ani w dającej się przewidzieć przyszłości. Reasumując, nie zawaham się stwierdzić, że nowy pulsometr Polar V800 jest absolutnie rewelacyjny i  w mojej prywatnej skali ocen od 1 do 10, daję mu bezapelacyjną „12-tkę” ! :)

                                                                                             Krzysztof Szwedzik

  

Komentarz Komentarze   Dodaj komentarz Dodaj komentarz

stat4u Projekt i wykonanie - SiPRO