Mazury Tour 2013 - 1000 km drogami i duktami Warmii i Mazur
  Mazury Tour 2013 zakończyło się 2013-04-281020 km
SALOMONRegionalna Dyrekcja Lasów PaństwowychRegionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w OlsztynieRegionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w BiałymstokuLasy Państwowe
DOTFILMS.PLSALOMONSklep biegaczaGARMINCOMPRESSPORTGJG GroupVITARGOFORMEDPLUS
Strona główna Wieści z trasy Mazury Tour 2013 Trasa biegu Sylwetka biegnącego Galeria
Mazury Tour 2013

W dobroczynnym ucisku…

2014-04-18 / wyświetleń - 2185

Już od dawna nie wyobrażam sobie mojego biegania, bez nich. W życiu nie obiegłbym również w 40 dni dookoła Mazur (1000 km), gdybym nie miał ich wówczas na nogach ! Mowa oczywiście o moich „kompresach”, czyli opaskach kompresyjnych firmy Compressport . Jednym słowem, sprawdziły się „w boju” i naprawdę wiele im zawdzięczam również na maratońskich trasach.

Od niedawna mam też  przyjemność biegania w nowych skarpetach kompresyjnych tejże firmy, czyli Compressport Full Socks V2. Będąc już od dawna przekonanym do niewątpliwych zalet stopniowanej (progresywnej) kompresji muszę powiedzieć, że zostałem dość mile zaskoczony. Nie sądziłem, że odczuję, aż taką różnicę pomiędzy wcześniej używanymi  przeze mnie opaskami, a obecnymi skarpetami. Wprawdzie funkcjonalność obu wyrobów jest bardzo podobna, niemniej nowe skarpety Compressport miały oferować coś więcej i… zaoferowały ! J Wystarczył zaledwie kilometr biegu po asfalcie, abym zauważył istotne różnice. Przede wszystkim, skarpety są wyższe (w moim rozmiarze sięgają do zgięcia kolana), a ich dobroczynne oddziaływanie nie ogranicza się jedynie do stopniowanego ucisku łydki. Dla tych, którzy dopiero zastanawiają się nad zakupem własnych „kompresów” warto wymienić ich zalety.

Po pierwsze, stabilizują  mięśnie, które dzięki temu zostają poddane znacznie mniejszym drganiom,  a przez to powstaje w nich dużo mniej uszkodzeń oraz mikro-urazów, czyli najczęściej drobnych pęknięć włosowatych naczyń krwionośnych. Gdyby ktoś chciał sprawdzić, co się dzieje z jego mięśniami łydek w trakcie biegu po asfalcie, proponuję nagranie własnego biegu na bieżni mechanicznej, za pomocą kamery umieszczonej z tyłu na wysokości kolan, a następnie odtworzenie tego filmu w zwolnionym tempie. Można sobie wówczas wyobrazić, jakiej masakrze zostają poddane nasze łydki podczas maratonu, w trakcie którego robimy zwykle około 35 tys. kroków. W tym kontekście, im dłuższe podudzie biegacza i dłuższe jego mięśnie, tym wspomniana zaleta kompresji zyskuje na znaczeniu.

Po drugie, progresywna (czyli stopniowana) kompresja bardzo skutecznie poprawia krążenie krwi w nogach biegacza. Lepiej dotlenione mięśnie mogą dłużej i efektywniej pracować, a za sprawą także szybszego odprowadzania ubocznych produktów spalania glikogenu oraz tłuszczów (głównie kwasu mlekowego) można dalej i szybciej biegać. W rezultacie, stosowanie tego rodzaju kompresji znacznie opóźnia nieuchronne zmęczenie mięśni pracujących nóg.

FullSOCKS V2

Po trzecie, udowodniono już dawno w rehabilitacji medycznej, że stopniowana kompresja (czyli ucisk) potrafi zdziałać cuda w przyśpieszeniu powysiłkowej regeneracji mięśni, czego wielokrotnie zaznałem po moich maratonach. Wcześniej gdy biegałem bez „kompresów” nogi potrafiły mnie boleć jeszcze 2-3 dni po maratonie, odkąd ich zacząłem używać często już 2-3 godziny po biegu nie odczuwam żadnych dolegliwości „nożnych”.  Fakt, że również i moje nogi już się uodporniły na negatywne skutki wielokilometrowego „klepania asfaltu”. Niemniej, im dłużej i dalej się biegnie, tym działanie kompresji staje się coraz bardziej odczuwalne.

Wracając do wspomnianych na wstępie skarpet Full Socks V2, jako biegacz już przyzwyczajony do działania kompresji nie spodziewałem się, że odczuję jakąkolwiek różnicę między opaskami, a nowymi skarpetkami. Tymczasem, okazało się, że była i to spora. Przede wszystkim, spodobało mi się mocne „trzymanie” stopy w skarpetce, dające uczucie dodatkowej stabilizacji zwłaszcza w okolicy kostki oraz ścięgna Achillesa, czego nie odczuwałem wcześniej użytkując opaski. Ponadto, kompresyjne „trzymanie” było pełniejsze, gdyż dotyczyło  całego podudzia wraz ze stopą, stwarzając miłe wrażenie większej pewności każdego kroku i każdego uderzenia stopy o asfalt, szczególnie w czasie szybkiego biegu (około 4:30 min/km), co zostało podkreślone przez producenta specjalnym oznaczeniem V2.  Podobało mi się również i to, że skarpetki Compressport Full Socks V2  świetnie odprowadzały ciepło oraz wilgoć, dzięki czemu sama stopa, jak i łydka pozostawały cały czas suche, czego muszę przyznać najbardziej się obawiałem. Niestety nie wiem, czy tak samo będą się one zachowywały w trakcie upałów, gdyż w dniach kiedy je testowałem było około 10-15 stopni ciepła.   Po treningu, bez niespodzianek – brak jakiegokolwiek bólu w łydkach oraz sucha stopa po wyjęciu z buta (a także żadnego, przykrego zapachu…). Następnego dnia postanowiłem sprawdzić, jak Full Socks-y pomogą mi w czasie biegu na śródstopiu, gdyż miałem zamiar pokonać w ten sposób około 10 km, cały czas po twardej nawierzchni, co jak wiadomo nie jest najmilszym doznaniem dla łydek długodystansowego biegacza. Wynik tego testu był niezły, choć nie końca. Wprawdzie w trakcie samego biegu, trzymanie nogi w skarpetach bardzo mi odpowiadało, o tyle po treningu mocno odczuwałem  skutki tego rodzaju treningu. Moje łydki były twarde jak kamienie i przez dwa dni chodziłem z dużym trudem. Myślałem, że regeneracyjne działanie skarpet okaże się bardziej skuteczne, choć trudno powiedzieć jakbym się czuł, gdybym ich na nogach w ogóle nie miał.             W nowych Full Socks-ach nie podoba mi się ich dość trudne zakładanie, do czego jednak mogę być jeszcze nieprzyzwyczajony (opaski były zdecydowanie łatwiejsze do naciągania ) oraz to, że mają chyba zawyżoną numerację. Wprawdzie dobiera się je do obwodu łydki w najszerszym miejscu oraz rozmiaru konkretnej stopy, niemniej moja para w taki właśnie sposób dobrana, okazała się zbyt długa i skarpety potrafią zwijać się pod kolanami, co bywa dość denerwujące. Dlatego sugerowałbym wybieranie skarpet o rozmiar mniejszych od zazwyczaj noszonego. Jak będzie z ich trwałością na razie powiedzieć nie potrafię, gdyż czas ich użytkowania jest zdecydowanie za krótki. W każdym razie, po kilkunastu treningach i wielu praniach nigdzie się jeszcze nie przetarły i wciąż zachowują pierwotną ciasność (nie rozciągnęły się), jak i żywe kolory. Reasumując, skarpety Full Socks V2 firmy Compressport oceniam bardzo pozytywnie. Chociaż nowej życiówki na „dyszkę” raczej nie zapewnią, to z pewnością będą odczuwalnym wsparciem dla nóg biegacza w trakcie każdego treningu, a w szczególności podczas długiego wybiegania oraz szybkościowych jednostek treningowych. Trzeba się tylko trochę natrudzić przy ich zakładaniu, ale warto to uczynić, bowiem stopniowana kompresja to nie żadna marketingowa lipa. Ona naprawdę pomaga ! Zresztą nie tylko w bieganiu.

                                                                                                      Krzysztof Szwedzik

 

Full SOCKS V2

Komentarz Komentarze   Dodaj komentarz Dodaj komentarz

stat4u Projekt i wykonanie - SiPRO